ATMOSPHERIC ZINE

Dalem plycie „Infinite Torment” duzo czasu. Wsluchiwalem sie w nia spokojnie przez wiele dni. Nie zawiodlem sie. CRYPTIC nagral bardzo mocny debiut pod kazdym wzgledem! A ja nie znalazlem zadnej rzeczy, do ktorej moglbym sie przypierniczyc:-)... Zespol pochodzi z Mszany Dolnej, miasta, w ktorym jako maly czlek spedzilem kiedys ferie zimowe, jezdzac na saneczkach i lyzwach. Beztroskie to bylo dziecinstwo, pelne ciekawych doswiadczen i przygod. Czlowiek sobie nawet sprawy nie zdawal, ze jak gdzies na tych sankach zjezdzal z gorki (albo na kuligu popylal), nieopodal w jednym z domow dorastaly takie gorskie diobly, co teraz bynajmniej nie graja muzyki goralskiej. Panowie, powiem krotko... Wasza muzyka podoba mi sie z kilku prostych wzgledow. Po pierwsze: macie bardzo dobry warsztat i potraficie go spozytkowac. Mimo iz „Infinite Torment” to album debiutancki, chlopaki z CRYPTIC jakimis nowicjuszami nie sa i doswiadczenie w grze na instrumentach maja. Pewnie nie raz na jaselkach w szkole grali koncerty:-)! Widac to golym okiem. Kazdy z utworow, czy to „Salvation”, czy „On Wings Of Chaos” jest zagrany dokladnie i bez zadnego cisnienia. Po drugie: chlopaki nie przesadzili z czasem trwania krazka (czasem krocej oznacza lepiej, niz dluzej a gorzej), reasumujac - pomineli gre wstepna, a i tak doprowadzili partnerke do orgazmu:-). Po trzecie: Tomasz jest zajebistym gardlowym! Podobaja mi sie te dreptane uklady po riffach, ze skrzeczacym akcentem tu i owdzie. W „Kingdom Of The Blind” jest to bardzo widoczne. Szczegolnie w szybszych i dynamiczniejszych partiach. W ogole to chlopaki wiedza, jak zaaranzowac swoje kawalki. Kazde slowo podczas „spiewu” jest dobrane w odpowiedni sposob do muzyki, zarowno jego artykulacja, jak i stopien dramaturgii w linii melodycznej. Na „Infinite Torment” jest bardzo duzo potrzebnej przestrzeni. Sluchacz ma czym oddychac, nie zakrztusi sie, ani nie bedzie mial dusznosci. Na plytce brak typowych zapelniaczy, takze nie ma obawy, ze CRYPTIC bedzie komponowac dwa utwory na rok... Rokuje to pozytywnie na przyszlosc. Dodatkowym atutem niech bedzie profesjonalne wydanie „Infinite Torment”, ktore w swojej krwisto-czerwonej barwie przypomina „Purgatory Afterglow” EDGE OF SANITY, a i muzycznie czasem zdarzy sie jakies podobienstwo, jednak tylko z tej strony agresywnej, bez progresywnych wstawek, z ktorych slynal boski Dan multiinstrumentalista...

5/6
Sabian /ATMOSPHERIC ZINE/

object1205369700

another side records logo

msr gold logo 2016

total metal pr agency logo

PNGLogo1

total metal distribution logo